Każdego dnia w prasie, telewizji, a przede wszystkim w internecie obserwujemy profesjonalnie zrealizowane, ale sztuczne w swojej naturze pokazy walki i rywalizacji. Konflikt medialny jest dzisiaj jedną z podstaw, na których zbudowane są treści polityczne. Dlaczego uleganie narracji konfliktu może stanowić zagrożenie?

Konflikty, które reżyserowane są na potrzeby medialnego spektaklu, cechuje przede wszystkim celowo utrzymywane oderwanie od realiów, w których rzekomo są osadzone. Oglądając debaty polityczne, słuchając zorientowanych na walkę dwóch lub więcej przeciwników audycji, można czasem odnieść wrażenie, że dyskusja na pewnym etapie całkowicie odrywa się od rzeczywistości, a skupia na samym fakcie sporu. Dziwne? Niekoniecznie – to może być element dobrze zaplanowanej strategii działania osób podejmujących debatę/dyskusję.

Sprawnie wyreżyserowany konflikt medialny daje możliwość wprowadzenia własnych reguł gry do zdawałoby się – obiektywnie istniejącej rzeczywistości. Nieracjonalnych, bądź zbudowanych na fałszywej racjonalności. Pozbawionych logiki, bądź skutecznie logiką manipulujących. Czasami tego rodzaju wpływ na rzeczywistość jest bardzo subtelny. Dla niewprawnego oka, rozgorączkowanego śledzeniem medialnej agendy politycznej – niezauważalny.

To właśnie tu leży główne zagrożenie związane z działaniem propagandowym, jakim jest reżyserowany konflikt medialny. Przyzwyczailiśmy się polegać (w mniejszym lub większym stopniu) na informacjach dostarczanych nam przez media. Jakkolwiek świadomość zagrożeń związanych z zafałszowywaniem informacji rośnie, nie jest na tyle duża, byśmy gotowi byli – jako odbiorcy – poddawać to, co odbieramy z mediów, stałej weryfikacji.

Kiedy bierzemy sztuczny konflikt medialny za prawdę (na masową skalę), załamuje się system racjonalności w społeczeństwie. Nie można go łatwo odbudować – to proces. Trudny, kosztowny, trwający latami. Gdy nieudany – niszczący dla kapitału społecznego.

Najważniejsze jednak jest to, że tracimy również – jako społeczeństwo – możliwość budowania polityki opartej na zasadach zaufania i przejrzystości intencji moralnych, a także spójność zabezpieczającą przed negatywnym działaniem celowego manipulowania informacjami (również na większą skalę).