Inwigilacja nie jest jedynie problemem politycznym. Jeśli zgadzasz się z tym poglądem i chcesz zachować prywatność w czasie, w którym pojęcia takie jak „dzielenie się”, „dostęp do danych” i „cyfrowa tożsamość” zyskują coraz większe znaczenie – ten krótki poradnik (niebędący tekstem technicznym) jest dla Ciebie. 

Dlaczego prywatność jest ważna?

  • zabezpiecza przed profilowaniem na podstawie Twoich danych
  • uniemożliwia łatwe przejęcie kontroli nad Twoim życiem
  • pomaga utrzymać właściwy dystans w Twoich relacjach społecznych
  • umożliwia Ci świadome zarządzanie Twoją reputacją
  • to tylko kilka z powodów… na pewno masz własne.

Co możesz zrobić, żeby ją chronić na co dzień?

  1. Używaj silnych haseł i lepiej nimi zarządzaj. Czy ustawianie unikalnego, mocnego hasła dla każdego naszego profilu/usługi w internecie ma sens? Oczywiście. Dużo trudniej jest złamać zróżnicowaną, przypadkową, dość długą kombinację znaków, niż realnie istniejący wyraz poprzedzony ciągiem cyfr. Dlatego Twoje hasła powinny wyglądać (dla przykładu) tak:

    suPheed2vi a nie tak: Wyraz1234! Żeby zwiększyć swoje bezpieczeństwo, uważaj też co wpisujesz w pole „pytanie pomocnicze” przy wyborze hasła. Lepiej, żeby nie było to prawdziwe nazwisko panieńskie Twojej mamy bądź nazwa szkoły, do której chodziłeś.

  2. Tam, gdzie możesz – włącz podwójne uwierzytelnianie (2FA, Two Factor Authentication). Na czym to polega? Z reguły na tym, że po zalogowaniu się do jakiejś usługi (np. do Twittera), dostaniesz na swój numer telefonu komórkowego (który poprzednio wpiszesz w ustawieniach uwierzytelniania) kod, bez podania którego nie będziesz mógł sfinalizować logowania. Czy 2FA jest gwarantem 100% bezpieczeństwa? Nie, ale na pewno jest pomocne.
  3. Używaj komunikatorów, które gwarantują pełne szyfrowanie transmisji. End-to-End EncryptionE2EE. O tym, dlaczego E2EE jest potrzebne, pisałam tutaj (tekst po angielsku). Kiedy korzystamy z komunikacji zabezpieczonej w ten sposób, możemy być pewni, że dostęp do przesyłanych treści mają jedynie nadawca i odbiorca. Nie ma go nawet dostawca komunikatora, gdy przechowuje wiadomości na swoich serwerach. Nie mają go też służby zainteresowane takimi treściami (chyba, że poprzez pozyskanie urządzenia użytkownika). Obecnie E2EE oferują WhatsApp, Signal i Telegram, a także iMessage od Apple – ale wyłącznie, gdy komunikują się ze sobą dwa urządzenia tej firmy (innymi słowy: E2EE nie dotyczy wiadomości SMS wysyłanych z iPhone’a na telefon z Androidem, ale dotyczy iMessage na linii iPhone-iPad). Jeśli chcesz być pewien, że Twoja komunikacja jest bezpieczna – zainstaluj Signal od Open Whisper Systems. Dlaczego? Aplikacja nie przechowuje żadnych logów komunikacyjnych poza meta-danymi. I lepiej unikaj Facebook Messengera i Google Allo – ostatnio głośno o tym, że oferują szyfrowanie – tak, jedynie na żądanie.
  4. Używaj TOR-a. Pierwotnie The Onion Router był projektem rozwijanym przez Marynarkę Wojenną USA. Jak działa? Przekierowuje ruch przez wiele różnych komputerów w sieci TOR, w taki sposób, że przypisanie ruchu do konkretnego użytkownika jest bardzo trudne/niemożliwe. Nie wystarczy jednak włączyć przeglądarkę TOR, by być anonimowym. Warto mieć na uwadze wskazówki zawarte tutaj.
  5. Jeżeli używasz telefonu z Androidem, włącz domyślne szyfrowanie dysku. Pomoże chronić Twoje dane, przechowując je w formie nieczytelnej dla urządzeń bądź ludzi, którzy nie mają klucza dostępu. Nie wiesz jak to zrobić? Tutaj jest mały poradnik. Jeśli masz iPhone’a – jest zabezpieczony domyślnie.

Powyższe kilka punktów nie pozwoli Ci jednak zachować prywatności, jeśli nie zrobisz najważniejszej rzeczy – nie przemyślisz, gdzie i w jaki sposób zostawiasz swoje dane w internecie. Zastanów się – czy darmowe treści naprawdę są darmowe…? Czy zapisywanie się do newslettera, szerokie komentowanie różnego rodzaju treści, wypełnianie ankiet, w których oprócz własnego adresu e-mail, dostępu do mediów społecznościowych wpisujesz również informacje o swoich preferencjach z wielu dziedzin życia naprawdę ma sens…? A logowanie do usług/aplikacji za pomocą wtyczek mediów społecznościowych…?

Nasze dane to dziś najpotężniejsza istniejąca waluta.